"Kościół ewangelizuje, Kościół głosi Chrystusa, który jest drogą, prawdą i życiem, Chrystusa, który jest jedynym Pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi".

1.
Błogosławioną Matkę Teresę z Kalkuty zapytano kiedyś, co przede wszystkim powinno się – według niej – zmienić w Kościele, a wówczas ona odpowiedziała: ty i ja! Ten drobny epizod unaocznia nam dwie rzeczy – z jednej strony zakonnica zamierza powiedzieć swemu rozmówcy, że Kościół stanowią nie tylko inni, nie tylko hierarchia, papież i biskupi: Kościół tworzymy my wszyscy, ochrzczeni. Z drugiej strony wychodzi ona rzeczywiście od założenia: tak, jest powód do zmiany. Istnieje potrzeba zmiany. Każdy chrześcijanin i wspólnota wierzących są wezwani do nieustannego nawracania się.

2. Jan Paweł II użył znamiennego sformułowania: „Dzisiejszy człowiek przestał wierzyć w Boga, dlatego wierzy we wszystko”. Tak naprawdę nie ma prawdziwych ateistów. Są tylko ludzie, którzy odrzuciwszy Jezusa, wierzą w: siebie, siłę pieniądza, przepowiednie, magię, astrologię. Dlatego dla nas najważniejszym hasłem jest: „Coraggio!”, czyli „Odwagi!”. Trzeba się zabrać za ewangelizację, zanim nie będzie zbyt późno.

3. Bóg każe nam iść właśnie tam, gdzie jest największa ludzka nędza, i zanosić Jego miłość tam, gdzie Kościół jest nieobecny. Do ubogich musimy iść z mocą słowa Bożego, a jeśli jesteśmy posłuszni Duchowi Świętemu, to On działa w nas i przez nas. Jezus przyszedł, abyśmy odkrywali miłość Ojca, abyśmy odkrywali wartość każdego człowieka i miłość Boga do wszystkich.

4. Diabeł wie, że Polska jest spichlerzem powołań dla nowej ewangelizacji Europy. Dlatego w najbliższych latach będzie próbował zniszczyć wszystko, co dobre – i dlatego tak ważne jest utworzenie silnego łańcucha modlitwy i adoracji. Mamy tu na myśli przede wszystkim młodzież – różaniec i Eucharystia to największe filary w walce przeciw złu!

5. Tyle dziś osób żyje na pustyni głodu, opuszczenia, samotności, zimna, ciemności, lęku. Jest dziś ogromna pustynia serca w ludziach młodych. Nasze pierwsze zadanie to uczynić Boga obecnym tu i teraz i umożliwić ludziom wejście w ramiona Boga. Musimy zadomowić Boga na spragnionej ziemi ludzkiej potrzeby miłości. Zło nie byłoby tak silne, gdybyśmy Boga umieścili w centrum naszego życia! Nie wolno nam patrzeć na zło i pozwalać na jego rozpowszechnianie! To wielka pokusa dla chrześcijan: zamilknąć oczy, gdy owce są szarpane przez wilki! Dziś trzeba zdecydowanie ratować Europę! Trzeba ratować rodzinę! Trzeba ratować życie!

6. Młodzi umierają – jak dziś jest wiele umieralni: puste domy, ulice, dyskoteki, opary narkotyków, sidła seksu, samotność w sieci Internetu. Mamy młodzież, która nie umie się bronić, nie ma na czym się oprzeć, są pozbawieni fundamentów, których nie przekazali rodzice, Kościół. Każdy człowiek nosi w sobie po wygnaniu z raju pustkę, która woła o Boga. Czym ją zapełni?

7. Kościół i młodzież to w wielu krajach dwa kontynenty, które się od sobie oddalają. Jedynym pomostem są ludzie młodzi w Kościele, zakochani w Jezusie i odważni w działaniu!

8. Kościół za dużo zwraca uwagę na instytucję, obrzędy, struktury, programy, organizacje a za mało na powiew Ducha Świętego w ludzkich sercach! Kapłani powinni szukać odpieczętowania licznych charyzmatów świeckich! Trzeba pozwolić świeckim realizować pomysły Ducha Świętego.

9. Ten kto klęka przed małym, słabym Bogiem w Eucharystii, będzie zdolny do tego, by nie klękać przed mocami świata, bożkami, ideologiami.

10. Kościół potrzebuje dziś mężczyzn podejmujących ryzyko, niebezpiecznych dla wroga, przywódców gotowych pociągnąć innych mężczyzn za sobą. Kościół dziś potrzebuje mężczyzn pełnych mocy! Pełnych pasji!

11. Diabeł ma problemy a my zadania do wykonania z Jezusem! Czy pełnię te zadania, jakie mi wyznaczył Pan?

12. Mamy głosić Tego, kogo kochamy, z żarliwością, z mocą, z entuzjazmem. W Kościele nie może być nudno, usypiająco, bo głosimy radosną nowinę o Jezusie! Do ludzi trzeba mówić osobiście, z własnego serca a nie jakieś slogany, teorie książkowe. Mów do ludzi, co uczynił ci Bóg! Ludzie chcą widzieć żywego Boga tu i teraz!

13. Wielu kapłanów żyje w lęku i boją się być odważnymi prorokami, demaskować zło na świecie i głosić prawdę Bożą. Dziś nie ma silnych przywódców, którzy jak prorocy głosiliby prawdę, kosztem śmierci. Wielu księży, niestety, nie głosi prawdy, ale zajmują się sprawami świata.

14. Moc Ducha płynie, gdy jesteśmy razem we wspólnocie miłości, na jednym miejscu, gdy jesteśmy modlącą się, miłującą się wspólnotą Kościoła. Diabeł jest ojcem podziałów w Kościele. Bóg zebrał nas razem we wspólnocie, byśmy byli Jego sakramentem!

15. Jesteśmy ambasadorami Boga na ziemi i mamy używać Jego władzy nad grzechem, śmiercią i szatanem. Mamy być sługami Boga w odnowie ludzkości, powrocie do obrazu Bożego. Mamy być narzędziami w odnowie ludzi na wzór Jezusa. Mamy stawać w otchłani zła w Jego Imię i z Jego mocą!

16. Trzeba pokazać młodym Kościół bliski ludziom! Trzeba wyjść do młodych z propozycją Jezusa! Trzeba uniżyć się i zejść z piedestałów! Jako Kościół instytucjonalny nie umiemy komunikować się z wiernymi z pogranicza.

17. Wielu młodych zostało odrzuconych przez dorosłych. Dlatego żaden z młodych nie może być przeze mnie opuszczony! Moje zadanie to przyprowadzić młodych do Jezusa. Młodzi dziś wołają w głębi serca: chcemy miłości, chcemy szczęścia, chcemy Jezusa. Gdyby dziś młody człowiek przyszedł do mnie i poprosił: „Pokaż mi Jezusa”, co bym mu odpowiedział? Co bym mu pokazał? Czy powiedziałbym mu: „Zostań ze mną, pokażę ci Jezusa”?

18. Kiedy Bóg powołuje człowieka dzieją się trzy rzeczy:
a) wydaje się to po ludzku niemożliwe,
b) reakcją człowieka jest wycofanie się,
c) Bóg wie, że będzie ciężko, ale obiecuje, że będzie z człowiekiem!

19. Kościół musi pójść tam gdzie poszedł Jezus; wejść w świat ludzi, w ich piekło, w świat ich umierania i wyprowadzić ich z grobów ku nowemu życiu.

20. Nowa ewangelizacja musi zacząć się od samych ewangelizatorów: biskupów, księży, zakonników i świeckich. Należy skończyć z wewnętrznymi przepychankami i strukturalnymi sporami wewnątrz Kościoła. Podczas gdy w niektórych krajach tego świata chrześcijanie są gotowi umierać za wiarę, to w Europie środkowej na wysokim poziomie biadolą. Każdy musi zacząć od siebie samego i postawić sobie pytanie: jak wygląda mój stosunek do Jezusa Chrystusa? Czy żyję tak, jak On nauczał? Czy jestem dobry? Czy dobrze obchodzę się z moim bliźnim?

21. Dzisiejszy człowiek jest głuchy. Jest uprzedzony do Chrystusa i Kościoła. Na tym polega sekularyzacja. Co robi Bóg, by otworzyć uszy człowiekowi? Czyni cuda! Ludzie słuchali apostołów, bo widzieli cuda! Głoszenie kerygmatu musi być poprzedzone cudem. Tym cudem dziś jest wspólnota Kościoła, których członkowie się nawzajem miłują. To jest cud moralny, którym Bóg otwiera uszy. Potrzeba dziś małych wspólnot, które ukażą cud prawdziwej miłości i w ten sposób otworzą ludzi na przyjęcie Ewangelii. Ludzie zsekularyzowani są zagubieni i samotni. Potrzebują konkretnej wspólnoty, w której doświadczą miłości. W małej wspólnocie szybko odkryjesz, że nie potrafisz kochać, zobaczysz swą pychę egoizm. Tylko Bóg może nauczyć cię kochać, jak On cię ukochał. Każdy człowiek przez bojaźń śmierci jest niewolnikiem diabła. Chrystus przyszedł nas wyzwolić. Musisz odkryć, że jesteś kochany. Musisz odkryć miłość Boga. Tylko dzięki Chrystusowi możesz żyć.

22. Kościół musi iść na peryferia ludzkiego istnienia, musi być Kościołem słuchającym, musi starać się spojrzeć na świat oczami innych i być Kościołem miłosiernym. Obecnie wielkim problemem nie jest tylko ubóstwo materialne, ale także samotność i izolacja, wewnętrzna pustka i wewnętrzne zniszczenie. Potrzebne jest wrażliwe serce, dobre wyczucie i serce dla stojących z dala. Dzisiejsze czasy są dla Kościoła wielce interesujące, pełne wyzwań.

23. Miejmy odwagę mówić Bogu zawsze „tak”. Nie tylko wtedy, gdy się nam to podoba, gdy wszystko rozumiemy, gdy jest to zgodne z naszymi pragnieniami. Mówmy Bogu „tak” i wtedy, gdy nas Jego żądania przerastają. Kiedy ich nie rozumiemy, gdy nas to dużo kosztuje, kiedy stajemy się celem krytyki. Wtedy poczujemy siłę i moc Słowa Bożego, wtedy się w nas Słowo wcieli i stanie się rzeczywistością. Przyłóżcie ręce do czynienia dobra i nie traćcie czasu na niepotrzebną krytykę czy narzekanie. Nie mówcie ciągle o skandalach czy złych przykładach, które roztrząsa świat. Mówcie raczej o wielkich czynach Bożych, które miały i mają miejsce w waszym życiu. Chwalcie Go i wielbijcie jak Maryja w „Magnificat”. Niech działanie Boga w naszej codzienności będzie tematem waszych rozmów z dziećmi. Miejcie odwagę przekazywać wiarę, a nie tylko tradycję”.

24. Kościołowi potrzeba więcej ludzi, którzy potrafią zabrudzić swoje ręce dla innych. Nie takich, którzy działają zza biurek. Brakuje nam szaleństwa Bożego. Za bardzo staliśmy się w Kościele ludźmi wygodnymi.


,,Jestem, dlatego, że chciałeś:
Zapragnąłeś mnie, ukochałeś,
Przyodziałeś muzyki szelestem.
Zapragnąłeś mnie, Panie, więc jestem.

I włożyłeś mi w serce z kamienia
Nową młodość i radość istnienia,
Odrodziłeś miłości wejrzeniem
I nazwałeś mnie nowym stworzeniem.

I oglądam w mej czasu kropelce,
Jak się rodzi we mnie Twoje Serce,
Jak skrzydłami Gołębia białego
Bije źródło: do życia wiecznego".

Chciałabym napisać wiersz o Tobie, Boże,
ale dobroci Twojej moje słowo wyrazić nie może.
Jesteś większy od pragnień serca mojego,
Jesteś pokojem ówczesnego człowieka zranionego.

Tobie, Boże, w pełni zaufałam
w chwili, gdy Cię po raz pierwszy w swoim życiu rozpoznałam.
Ty przyszedłeś kiedy wszystko wydało się być stracone
i sprawiłeś, że stałam się jak dziecko nowonarodzone.

Kto może dać mi więcej niż Ty, ukryty Boże?
Kto zaspokoić tęsknotę moją za Tobą może?
Niczym majątek, dobra tego świata w porównaniu z Tobą,wszelkie trudności nadziei odebrać mi już nie mogą.

Darmowe strony internetowe dla każdego